Czego pragniesz? Co chcesz osiągnąć?
Zawsze pytam o to swoich nowych pacjentów, podczas pierwszego spotkania: „Jakie są Twoje cele?”, „Co chciał(a)byś osiągnąć dzięki naszej współpracy?”. I choć pytania te są moją codziennością, tak jak wsparcie moich podopiecznych w możliwie najlepszy sposób, to stawianie i osiąganie moich własnych celów wcale nie przychodzi mi łatwo.
Liczne rozmowy z bliskimi i pacjentami uświadomiły mi, że nie tylko ja mam problem z odpowiednim wyborem celów, określeniem ich, finalnie również z realizacją. Tak powstał pomysł na ten cykl wpisów.
Postanowiłam, że zaproszę Cię, byś razem ze mną zastanowił(a) się czego tak naprawdę chcesz. Byś towarzyszył(a) mi w nauce, testowaniu, a na koniec – osiąganiu.
Zaczynamy więc!
Cele można określić jako pożądany przez nas efekt, stan rzeczy lub produkt końcowy, który nie byłby możliwy bez naszych działań. Często stawiamy sobie cele po to, by móc świadomie kierować swoim życiem. Pewnie zdążyło Ci się też usłyszeć kiedyś pytanie „gdzie widzisz się za 5 lub 10 lat”, prawda? To nic innego jak pytanie o Twoją wizję siebie, a więc pośrednio i o cele, których realizacja zaprowadzi Ci do tego wymarzonego obrazka.
Bardzo spodobało mi się określenie celu przedstawione w opracowaniu, które z wypiekami na twarzy czytałam przygotowując tę serię wpisów. Autor artykułu „The neuroscience of goals and behaviour change” podkreśla, że cele służą nam, by osiągnąć coś, co nie udało się nam do tej pory, a czego pragniemy. Z tym też wiąże się nie lada trudność… By zrealizować naszą wizję i otrzymać produkt końcowy najczęściej musimy podjąć nieznane nam i trudne działania, zmienić lub zbudować nowe nawyki.
Wiesz, to bardzo ważne pytanie. Według badań z jednego z najbardziej prestiżowych czasopism medycznych w Stanach (JAMA – Journal of the American Medical Association), osoby, które stawiają sobie cele, żyją dłużej!
Cele mogą stanowić dla nas drogowskazy i narzędzia do spełnienia marzeń. Przykładowe marzenie o długowieczności, choć samo w sobie jest piękne, to niezbyt konkretne. Do tego potrzebujesz celów z różnych obszarów, które określisz i kolejno osiągniesz. Te zaś ukierunkują Twoją uwagę, zwiększą zaangażowanie i wytrwałość w działaniu.
P.S. To jak żyć długo i szczęśliwie? O tym poniżej.
To szalenie ważna część tego wpisu. Tak więc złap kubek z kawą, kawałek papieru i ołówek… I do roboty! Zapoznanie się z tą częścią pozwoli Ci doskonale poradzić sobie z częścią praktyczną.
Przytoczone przeze mnie marzenie o długim życiu opiewa cele i działania z bardzo różnych dziedzin życia. Aby zapewnić sobie długowieczność, warto określić działania w zakresie zdrowia, relacji, kariery, finansów… I to jest właśnie Twój 1 krok.
Obierz wybraną perspektywę czasową – być może 5, a może 15 lat. Zastanów się na ile zadowolona(-y) jesteś obecnie z różnych aspektów swojego życia i wyobraź sobie jak mogłyby wyglądać w przyszłości:
Twoje wyobrażenie każdego z tych obszarów pomoże Ci określić główne cele. Zapisz je. Nie muszą być dokładnie określone – tym zajmiemy się zaraz. Co przychodzi Ci do głowy? Może:
Z doświadczenia Małgorzaty: nie pomijaj żadnego ważnego obszaru. Wielokrotnie obierałam sobie jedynie cele biznesowe, dotyczące kariery i finansów – licząc, że zdrowie i sfera prywatna „same się ogarną”. Tak to nie działa.
Świetnie. Masz już na kartce kilka celów. To dopiero początek zabawy! Czy wiesz, że za brak powodzenia w realizacji celów najczęściej nie odpowiada brak silnej woli, a raczej złe ich określenie? Już tłumaczę, jak sobie z tym poradzić.
Niezależnie od obszaru celów – czy dotyczą biznesu, czy zdrowia, a może relacji – polecam metodę SMART. I tak, według niej, każdy cel powinien być:
Z doświadczenia Małgorzaty: nie pomijaj literki O jak osiągalny. Ile to razy stawiałam sobie cele „z grubej rury”. W dłuższym terminie te zuchwałe cele coraz bardziej męczyły i demotywowały, zamiast zachęcać do dalszych starań.
Mój konik ostatnimi czasy! Według licznych badań jeśli stawiamy sobie cele nastawione na osiągnięcie danego rezultatu mamy większe szansę na sukces, niż gdy pragniemy czegoś uniknąć. Wyjaśnię to na przykładzie choroby, z którą zmagam się już od 3 lat. Mój cel, zgodnie z tą teorią powinien brzmieć „Chcę wyleczyć SIBO i czuć się dobrze każdego dnia”, zamiast „Nie chcę już chorować i co dzień czuć się źle”.
Fajnie, fajnie… Masa teorii, ale jak ją wykorzystać? Zróbmy to na przykładzie ogólnego celu „chcę dbać o zdrowie”. Zastanówmy się jak go urealnić, korzystając z podejścia SMART.
Dzięki tej metodzie, zamiast stwierdzić, że w 2022 „ zadbam o zdrowie”, postanawiam, że „przez najbliższe 3 miesiące będę 2 razy w tygodniu uczęszczać na zajęcia typu zdrowy kręgosłup, by wyleczyć codzienne dolegliwości bólowe pleców”:
Zdecydowanie nasz nowy cel jest dużo mniej oszczędny w słowach… Ale jest również:
Ponadto cel ma wydźwięk pozytywny, nastawiony na rezultat! Czyż nie brzmi zachęcająco i motywująco?
Często określenie celu jest łatwe, trudniej przychodzi nam jego realizacja. Dlatego też przez najbliższe tygodnie porozmawiamy o tym jak planować realizację konkretnych przedsięwzięć, krok po kroku.
Do usłyszenia!
Gosia
Chcesz zamienić wyrzeczenia i restrykcje na LEKKOŚĆ?
Otrzymuj regularnie praktyczne wskazówki na temat odżywczej diety i zdrowego stylu życia!
Źródła:
“The Neuroscience of Goals and Behavior Change”: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5854216/
“Association Between Life Purpose and Mortality Among US Adults Older Than 50 Years”: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31125099/
“A large-scale experiment on New Year’s resolutions: Approach-oriented goals are more successful than avoidance-oriented goals”: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7725288/
“Goal Setting and Action Planning for Health Behavior Change”: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6796229/